Cicho bo się nie wgra… Commodore i Jack Tramiel

Praktycznie każdy a na pewno większość z moich rówieśników (rocznik 83), miał styczność z marką komputerów Commodore lub chociaż o nich słyszał. Być może był to słynny C64 lub jakaś Amiga? Co to były za czasy! Pamiętam jak dziś, kiedy dumnie szedłem do domu niosąc pod ręką wielkie, podłużne pudło z Commodore 64. Sprzęt kupiłem z drugiej ręki, a pieniądze na komputer wyłożyła moja mama. Ogłoszenie znalazłem w gazecie – portali ogłoszeniowych jeszcze nie było. Już wtedy w domach u niektórych kolegów królowały głównie Amigi lub IBM-y 386 a Komodorek odchodził powoli w zapomnienie. Moja przygoda z Commodore, dopiero się zaczynała…

Moje doświadczenia

C64 dał mi wiele radości i wycisk z ćwiczenia cierpliwości. Akcje z wgrywaniem gier czy programów z kaset magnetofonowych (kto miał ten wie), oraz „błaganie” rodziców o udostępnienie telewizora,  a potem proszenie o ciszę „bo gra się wgrywa”. To była codzienność. Bardzo chciałem dokupić sobie do mojego C64 stację dyskietek 5,25,  którą pierwszy raz zobaczyłem u kolegi z klasy (też miał ten sam komputer, ale już nowszy model). Nieco później planowałem zakup monitora. Do tego jednak nie doszło ponieważ wkrótce potem pojawiła się u Amiga 1200, ale to już temat na inny wpis a tymczasem przejdę do tego o czym na początku miałem w planie opisać czyli o człowieku bez którego nie było by Commodore.

Jack Tramiel

Kilkanaście lat temu kiedy na dobre zapomniałem o Commodore, trafiłem gdzieś na info o Commodore, z okazji 35-tych urodzin chyba, to było w 2017 roku. Wiedziałem o tym że w rozwoju firmy Apple miał swój udział Steve Wozniak, ale że w tworzeniu Commodore też brał udział mój rodak nie miałem pojęcia. Na początku myślałem to to żart ale informacja okazała się prawdziwa. Od razu zainteresowałem się tematem, to była dla mnie przesympatyczna wiadomość. Postanowiłem że na stryszku też nie może zabraknąć takiej informacji a więc zapraszam do lektury 🙂

Jack Tramiel i Michael Tomczyk. Zdjęcie z przyjęcia wydanego na cześć pierwszego miliona sprzedanych egzemplarzy komputera Commodore VIC20.

Jacek Tramiel (po lewej) był amerykańskim biznesmenem polsko-żydowskiego pochodzenia. Urodził się 13 grudnia 1928 roku w Łodzi.  Gdy miał około 11 lat trafił do Litzmannstadt Getto. W 1944 roku wraz z ojcem zesłany został do obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Następnie obydwoje zostali wywiezieni do obozu Hannover-Ahlem w Niemczech. Jack Tramiel doczekał wyzwolenia obozu w kwietniu 1945 roku (jego ojciec nie dożył końca wojny) a w 1947 roku wyemigrował do Stanów Zjednoczonych.

Początki w USA

Jacek Trzmiel w USA po przyjeździe pracował jako mechanik . Po roku, znając już dobrze język angielski wstąpił do armii Amerykańskiej. Był tam odpowiedzialny za naprawę sprzętu biurowego. Po kilku latach postanowił stworzyć własną firmę zajmującą się naprawą maszyn do pisania. Tak powstaje firma Commodore Portable Typewriter wkrótce przekształcona na Commodore Business Machines International, przeniesiona do Toronto w Kanadzie dla korzystniejszych warunków importu części z za oceanu. Nazwa firmy COMMODORE pochodzi od słowa „komodor”, czyli stopnia wojskowego marynarki wojennej.

Od maszyn do pisania do komputerów

Po nawiązaniu współpracy z europejskimi producentami, firma Commodore zajmowała się nie tylko naprawą maszyn do pisania ale ich sprzedażą. Wkrótce biznes Jacka Tramiela wrócił ponownie do USA i zaczął przynosić coraz większe zyski i prężnie się rozwijał. Jednak konkurencyjne przedsiębiorstwa (szczególnie z Japonii) sprawiły że na rynku amerykańskim  zaczęły się pojawiać o wiele tańsze rozwiązania. W tym momencie zainteresowanie produktami firmy Commodore znacznie spadło co przełożyło się na spory spadek dochodów. W 1970 roku firma za swój cel przyjmuje produkcję kalkulatorów elektronicznych bazujących na układach scalonych Texas Instruments.

Zakup MOS Technology, Inc

Kolejnym krokiem w kierunku rozwoju biznesu był zakup przez Commodore’a firmy MOS Technology, Inc. Pracownik dawnego MOS – Chuck Peddle przekonał Jacka Tramiela, że nie ma przyszłości w kalkulatorach. Peddle uważał że aby utrzymać się na rynku i zwiększyć zyski firma Commodore powinna skoncentrować się przede wszystkim na budowie „prawdziwych” komputerów, bo to jest właśnie przyszłość. Tramiel zgodził się pod warunkiem, że Peddle wraz z synem Tramiela Leonardem, zaprojektują nową maszynę w ciągu sześciu miesięcy na nadchodzące targi COMDEX. Warto wspomnieć że Peddle miał już projekt który po prostu trochę dopracował i zamknął w obudowie Commodore. W międzyczasie Jack Tramiel chciał kupić mało znaną wtedy firmę komputerową Apple (brzmi znajomo?). Ta jednak zażądała większych pieniędzy niż oferował Jack Tramiel i do transakcji nie doszło. Powstaje pierwszy komputer firmy Commodore o tajemniczej nazwie PET (Personal Electronic Transactor).

Commodore

By Photographer: Tomislav Medak from Flickr / Editing: Bill Bertram (Pixel8) – https://www.flickr.com/photos/tomislavmedak/3803230853/, CC BY-SA 3.0, Link

Mimo tego że PET przewyższał pod wieloma względami ówczesne komputery nie zyskał wielkiej popularności na rynkach światowych, głównie z powodu wysokiej ceny oraz produktów konkurencji. Był głównie używany jako komputer edukacyjny a nabywcami były głównie instytucje i uczelnie w Kanadzie, Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych.

Strzał w dziesiątkę, prawdziwy HIT

Kolejny produkt to komputer który przyniósł firmie Commodore uznanie już na całym świecie i wielkie pieniądze. Komputer został wprowadzony do sprzedaży na początku 1981 roku. Mowa tutaj o VIC-20, tanim komputerze domowym podłączanym do telewizora. W tym czasie fabryka Commodore składała nawet po 9000 egzemplarzy dziennie. W sumie sprzedano ponad 2,5 miliona jednostek.

Commodore

By Cbmeeks / processed by Pixel8 – Original uploader was Cbmeeks at en.wikipedia, CC BY-SA 3.0, Link

Commodore 64, ogromny sukces

Można się pomylić i pomyśleć że na powyższym zdjęciu to przecież Commodore 64 ale to tylko ta sama obudowa. Dopiero w 1982 roku światło dzienne ujrzał komputer Commodore 64 który był ogromnym sukcesem firmy. Sprzęt ten do dziś jest uważany za najpopularniejszy w dziejach komputer domowy. Commodore 64 był na początku dość drogi, kosztował bowiem aż 595 dolarów USD. Próba przejęcia rynku przez konkurencję (Texas Instruments) spowodowała że firma Jacka Tramiela przekalkulowała 😉 (na kalkulatorach z chipem od Texas Instruments) wszystko tak aby walczyć z konkurencją przez drastyczne obniżenie ceny swojego produktu.

Commodore

By Bill Bertram – Self-published work by Bill Bertram, CC BY-SA 2.5, Link

Początek końca Tramiela w Commodore

Niestety konkurencja poszła tą samą drogą co Tramiel w następstwie czego rozpętała się bezwzględna wojna cen pomiędzy ówczesnymi producentami komputerów. Liderem i chwilowym zwycięzcą w tej wojnie okazała się firma Commodore, która sprzedała około 22 mln modeli Commodore 64 wybijając z podium TI-99 (Texas Instruments). Większość małych producentów doprowadzono tym samym do bankructwa a firma Commodore zredukowała własne oszczędności do zera. W konsekwencji takich poczynań w firmie Commodore doszło do nieporozumień miedzy udziałowcami a Tramielem. W 1984 roku Jack Tramiel postanowił opuścić firmę. Po kilku miesiącach odkupił od firmy Warner Communications ledwo zipiące Atari które poległo w wojnie cenowej producentów.

Atari Jacka Tramiela

Pod sterami Jacka Tramiela Atari wypuszcza na rynek komputer Atari ST który rywalizował z Amigą, kolejnym flagowym produktem Commodore. Obie firmy toczyły ze sobą wojnę nie tylko cenową ale i technologiczną. Doprowadziło to do szybkiego rozwoju rożnych technologii w świecie komputerów a te były coraz bardziej dostępne dla mas dzięki niewygórowanym cenom. Wojna ta jednak miała też swoje minusy, obie firmy miały przez to poważne problemy finansowe. Jack Tramiel próbował zaistnieć z Atari w świecie konsol ale tutaj swoich bram broniły już wielkie firmy tj Sony, Sega czy Nintendo. Ostatecznie Commodore ogłasza upadłość w 1994 roku a Atari zostaje sprzedane w 1996 roku. Jack Tramiel przechodzi na emeryturę.

„Był dla branży komputerowej tym, kim Henry Ford dla branży samochodowej” New York Times

Jack Tramiel zmarł 8 kwietnia 2012 roku w wieku 83 lat w miejscowości Monte Sereno w stanie Kalifornia. Bez wątpienia przyczynił się w bardzo dużym stopniu do rozwoju świata komputerowych technologii. Ale kiedy obie firmy toczyły ze sobą wojny komputery PC rosły w siłę nie do pobicia, coraz tańsze i wydajniejsze. Mówi się że gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta i tutaj mamy tego realny przykład. Ciekaw jestem jak by to było, gdyby np dzisiaj zamiast komputera PC na moim biurku była jakaś monstrualnie wydajna Amiga dzisiejszych czasów z systemem np. WorkBench 2018 🙂 Albo gdyby doszło do transakcji kupna przez Jacka Tramiela mało wtedy znanej firmy Apple w 1977 roku…

Ciekawostki

  1. W 1977r. Jack Tramiel złożył ofertę kupna mało wtedy znanej firmy Apple, ciekawe jak by to dzisiaj wyglądało gdyby Steve Jobs nie zażądał więcej co w konsekwencji doprowadziło odrzucenia oferty.
  2. Niezwykłą siłę jego firmy można zauważyć patrząc na kurs akcji, w 1977 roku 100 akcji Commodore można było kupić za 2 dolary – w 1983 roku taki sam pakiet był warty już 70 tysięcy dolarów.
  3. Jego powiedzenie: „Biznes to wojna” (ang. „Business is war”. )
  4. W okresie wielkiego sukcesu rynkowego Commodore 64, Jack Tramiel ukuł powiedzenie „Musimy budować komputery dla mas, a nie dla klas (społecznych)” (ang. „We need to build computers for the masses, not the classes.”)
  5. Nazwa firmy COMMODORE pochodzi od słowa „komodor”, czyli stopnia wojskowego marynarki wojennej.
  6. Podobno o Tramielu mówi się anty Steve Jobs dzięki całkowicie odmiennej polityce cenowej.
  7. New York Times pisał o Tramielu: „Był dla branży komputerowej tym, kim Henry Ford dla branży samochodowej”.
  8. 17 milionów sprzedanych C64 zagwarantowało w 2006 roku miejsce w księdze rekordów Guinessa.
  9. Na Commodore 64 pojawiło się ponad 10 tysięcy aplikacji różnego typu.
  10. W 2017 roku Commodore C64 obchodził swoje 35 urodziny.

Źródło: Wikipedia

2 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
2
0
Dodaj swój komentarz do tego wpisux